O metodach, jakimi spamerzy nakłaniają nas do czytania ich maili, można pisać tomy, zasadniczo jednak chodzi przede wszystkim o jedno — by temat, ewentualnie nadawca wiadomości, wydał się nam znajomy, a najlepiej, byśmy uznali wiadomość za pilną. Zresztą nawet działający zgodnie z prawem reklamodawcy, rozsyłający wiadomości w ramach regulaminu darmowych kont pocztowych, lubią krzykliwe hasła.
Trudniej mają autorzy spamu papierowego, bo jak zachęcić do wyjęcia ulotki ze skrzynki na listy, skoro przez tę szparkę niewiele widać? Specjaliści od tajemniczych spotkań, na których rozdaje się za darmo komplety puchowej pościeli, drogocenne szwajcarskie zegarki i fotele z masażem (jaka szkoda, że nie jestem wystarczająco stary lub nie mam żony — młodzi kawalerowi niestety nie są tam mile widziani) umieszczają zaproszenie w kopercie, niezaadresowanej wprawdzie, jednak na pierwszy rzut oka podobnej do listu. Wątpliwej proweniencji kancelaria prawnicza poszła jednak dalej i oto niedawno wyciągnąłem ze skrzynki awizo, które okazało się wcale nie być awizem. Musiałem podrapać się po głowie i mocno się skupić by rozwiązać zagadkę: dlaczego listonosz nic nie napisał na awizo? Dopiero po chwili mnie olśniło — to po prostu papierowy spam wkracza na wyższy poziom chamstwa. Lub dowcipu, jak kto woli.
Swoją drogą to ciekawe, że prawo chroni nas przed spamem elektronicznym, ale papierowym nie, a przynajmniej nie wiadomo mi nic o podobnych do tych przepisach:
- Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
- Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny.
- Działanie, o którym mowa w ust. 1, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu przepisów ustawy, o której mowa w art. 9 ust. 3 pkt 1.
Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204, art. 10.
Podobno można na poczcie zastrzec, że nie życzymy sobie przesyłek nieadresowanych. To powinno uchronić nas przed reklamami roznoszonymi przez listonosza. Jaki jednak odsetek ulotek dostarcza nam listonosz? Czy ktoś korzystał z możliwości takiego zastrzeżenia i pozbył się śmieci w swojej euroskrzynce?
Pomysłowe to nawet.
Bardziej, niż pomysłowe. Genialne! Migracja świata elektronicznego do fizycznej codzienności. Bajer :D Szkoda tylko, że to nadal spam.
Na podstawie Regulaminu usługi Druk Bezadresowy Poczty Polskiej można złożyć żądanie nie doręczania druków bezadresowych do swojej skrzynki pocztowej. Poniżej treść §22 Regulaminu:
§22
"1. Druki bezadresowe nie są doręczane do punktów doręczeń, co do których złożono żądanie nie doręczania druków bezadresowych.
2. Żądanie nie doręczania druków bezadresowych do oddawczej skrzynki pocztowej może zgłosić odbiorca druków bezadresowych, o którym mowa w ust. 4.
3. Żądanie zgłasza się w formie pisemnej w placówce pocztowej właściwej dla miejsca zamieszkania zgłaszającego.
4. Żądanie nie doręczania druków bezadresowych może zgłosić:
1) osoba pełnoletnia, będąca właścicielem lokalu lub nieruchomości bądź główny lokator,
2) pełnomocnik osób wymienionych w pkt 1), na podstawie pełnomocnictwa ogólnego bądź pełnomocnictwa pocztowego.
5. Zgłoszenie żądania jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na umieszczenie przez Pocztę Polską stosownych oznakowań na oddawczej skrzynce pocztowej zgłaszającego, niebędącej własnością Poczty Polskiej.
6. Cofnąć żądanie może osoba, która zgłosiła żądanie, a w przypadku, gdy osobą zgłaszającą był pełnomocnik, odwołania może dokonać również mocodawca pełnomocnika."
Jeszcze zacytuję treść wniosku, jaki na podstawie pełnomocnictwa złożyłem w imieniu mojej babci:
"Uprzejmie proszę o zaprzestanie doręczania druków bezadresowych do oddawczej skrzynki pocztowej pod adresem: ul. Kowalska 1, 00-001 Kowalewo aż do odwołania.
Jednocześnie wyrażam zgodę na stosowne oznakowanie skrzynki przez Pocztę Polską."
Mam nadzieję, że to zadziała?
Ale teraz wszędzie mamy europejskie skrzynki i każdy, nie tylko Poczta Polska, se tam może ponawrzucać co chce.
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.