vmario na jabber.gda.pl

Polityczne kalambury i przezwiska

30 stycznia 2010 @ 11:50:37. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane.

Zauważyłem, że Internauci pisząc o politykach, częściej chyba niż w jakiejkolwiek innej sytuacji, używają wszelkiej maści przezwisk i kalamburów. Myślałem, że może się tylko czymś zasugerowałem i wrażenie jest fałszywe, ale przedwczorajszy wpis torero przekonał mnie o słuszności założonej tezy. Język tego wpisu, z całym szacunkiem dla autora lubianego przeze mnie bloga, bierze już kurs na fowizm inspirowany pismem pokemoniastym i wymaga pewnej gimnastyki umysłowej przy rozszyfrowywaniu właściwej treści.

Mam świadomość, że moje problemy wynikają w dużej mierze z nieznajomości aktualnych trendów w polityce. Ba!, jako entuzjasta Wolnego Oprogramowania i wolnej kultury sam lubię użyć błyskotliwego sformułowania w rodzaju „Micro$oft”, „Winzgroza”, „MAFIAA” czy „szMATLAB”. Blogując staram się jednak ograniczać co najwyżej do drobnych manipulacji w rodzaju zastępowania wyrażenia „system operacyjny Windows” frazą „środowisko Windows”, czy „przeglądarka Internet Explorer” — „program Internet Explorer”. Zresztą nawet gdybym chciał, nie dorównałbym niektórym w wyławianiu wewnątrz wyrazów sylab „po” i „pis” i zapisywaniu ich wielkimi literami.

To chyba jednak wyraz jakiejś politycznej nieświadomości napisać „Lech Kaczyński” zamiast „Kaczor” czy „Donald Tusk” zamiast „Słoneczko”. (To ostatnie określenie jest zresztą genialne — czułe „Słoneczko” użyte do wyrażenia dezaprobaty, a czasem nawet pogardy).

Mówię o tym wszystkim nie dlatego, żebym w prywatnych rozmowach sam zachowywał jakąś polityczną poprawność, ale dlatego że zawsze coś się we mnie burzy, gdy ludzie głoszą publicznie poglądy zbieżne z moimi (a omawiana maniera językowa jest chyba właściwa wszystkim opcjom politycznym), popierając je tanią erystyką, chamstwem czy nadużywaniem kalamburów.

Swoją drogą, ciekawa jest paralela między RMS a JKM. Obaj panowie, choć znajdują się na przeciwnych biegunach polityki, głoszą równie uparcie swoje kontrowersyjne poglądy, znani są pod trzyliterowymi inicjałami, w popularnych mediach rzadko się pojawią i mają wyrobiony charakterystyczny sposób bycia. Do tego GNU Hurd i UPR też są tworami jakby mającymi coś wspólnego…

Komentarze

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.

(W komentarzach działa Markdown bez obrazków. HTML jest wyłączony.)

Aby dodać komentarz, wpisz kod z obrazka:

Creative Commons License 2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.