Przy okazji wpisu o „minidrukarni” Expresso Book Machine na blogu kkk quest przywołał sprawę udostępniania przez Paula Coelho swoich własnych książek na blogu. Myliłby się jednak ten, kto podejrzewałby sławnego pisarza o wspieranie wolnej kultury. Nie, Coelho beztrosko łamie prawa swoich wydawców i tłumaczy. Sam fakt łamania praw majątkowych do własnych utworów nie budzi we mnie szczególnego zgorszenia — nie wiem, co podpisywał autor „Alchemika”, ale to jest sprawa między nim a wydawcą (no i tłumaczami). Za to wkurza mnie, że promuje on piractwo zamiast wolnej kultury.
Już od dawna, zwłaszcza w branży muzycznej, obserwuję modę na jeżdżenie po wydawcach. Domyślam się, że muzycy mają powody do zdenerwowania, szkoda tylko, że swej złości dają upust zachęcając do piractwa, zamiast skupić się na legalnej dystrybucji swoich utworów np. na licencji Creative Commons. Rozumiem, że chciałoby się mieć i trochę kasy z wytwórni, i zdobyć fanów wśród ludzi nienawykłych do kupowania płyt, ale wydaje mi się to trącić hipokryzją.
Oczywiście, nagłaśnianie wyzysku twórców przez wydawców, czy po prostu pokazywanie nowych metod dystrybucji, może wywrzeć pozytywny wpływ na rozwój prawa autorskiego, czy jednak nie jest to raczej niedźwiedzia przysługa? Grupa zbuntowanych „autopiratów”, którzy prędzej czy później i tak wrócą do wytwórni z podkulonym ogonem to nie jest to, czego mogliby sobie życzyć entuzjaści wolnej kultury. Mnie znacznie bardziej cieszy każdy artysta, który choć część swojej twórczości udostępnia za darmo, ale legalnie — dając jasno do zrozumienia, że tak się da, że to mu się opłaca; a przy okazji nie robiąc kłopotów tym, którzy pobierają jego utwory.
Relacja twórców i wydawców to coś na zasadzie "love-hate relationship". Mało którzy są w stanie pojąć, że świat zmienia się na tyle, że coraz rzadziej będą potrzebować wydawców. Swoją drogą, podejrzewam, że stąd też wynikają ataki na P2P itp. Koszty dystrybucji znacząco wzrastają, jeżeli dystrybucja odbywa się z wykorzystaniem centralnego serwera.
Wytwórnie same w sobie raczej sobie poradzą -- w końcu ktoś musi mieć te profesjonalne sale nagrań, wykwalifikowanych edytorów itp. Ciekawe tylko ile przyjdzie nam czekać, aż Ci wszyscy ludzie dojdą w końcu do wniosku, że większość materiału można dystrybuować bez pośredników przez Internet, a wydania "materialne" pozostawiać dla zagorzałych fanów.
Wolna kultura natomiast, to już zupełnie inna bajka.
Tak, Kazik już ładnych parę lat temu śpiewał "Muj wydafca jest złodziejem" (dygresyjnie: nie znoszę umieszczania błędów ort. w tytułach piosenek i nie rozumiem, czemu to ma służyć; a i u Kazika i u Pidżamy się zdarza :-/), aczkolwiek na piractwo również psioczy bardzo i nader niecenzuralnie. Co do CC, podejrzewam, że taki Coelho nie wie, co to je ni czym to się je - może gdyby go ktoś uświadomił? Spróbuj, ciekawe, czy się zainteresuje.
@Iskra:
nie znoszę umieszczania błędów ort. w tytułach piosenek i nie rozumiem, czemu to ma służyć
Lans, sposób na wyróżnienie się, gdy brak już innych pomysłów, a może nieudolny wyraz artystycznej nonszalancji.
aczkolwiek na piractwo również psioczy bardzo
Bo jak zauważyli Zal i mina86, potrzeba nowych metod dystrybucji, jeżeli się chce, żeby fani płacili, ale pośrednik zabierał jak najmniej.
Co do CC, podejrzewam, że taki Coelho nie wie, co to je ni czym to się je - może gdyby go ktoś uświadomił? Spróbuj, ciekawe, czy się zainteresuje.
Z moim angielskim smarować coś do pisarza, którego zresztą żadnej książki nie przeczytałem? To może po sesji… Choć skoro tak narzekam, to rzeczywiście wypadałoby ;)
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.