vmario na jabber.gda.pl

Dlaczego nie lubię polskich menu?

19 czerwca 2009 @ 19:15:45. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane.

Lubię nasz język ojczysty i na ogół denerwuje mnie nadużywanie zwrotów z języka angielskiego (choć w elektronice i informatyce trudno tego uniknąć). Są jednak sytuacje, gdy wolę po prostu pozostać przy angielskich wersjach. Odnosi się to szczególnie do tytułów filmów i menu w programach i urządzeniach elektronicznych. Jeżeli chodzi o filmy, to chyba wszyscy wiemy, w czym rzecz. A dlaczego nie lubię polskich menu? Oto najważniejsze powody:

  1. W przypadku urządzeń z niewielkimi wyświetlaczami polskie menu są… brzydsze: pełne skrótów, obciętych fraz i przewijających się napisów. W większości wypadków teksty angielskie są krótsze i bez kłopotu mieszczą się na ekranie.
  2. Angielska terminologia bywa bardziej oczywista — polskie odpowiedniki czasem sprawiają wrażenie wymyślanych na siłę i trudniej domyślić się ich znaczenia.
  3. Tłumaczenia bywają debilne. Albo to ja jestem tępy.

Co mnie skłoniło do tej refleksji? Ano ostatni punkt, a konkretnie menu w Samsungu B2100. Mamy tu menu kalendarza w języku angielskim. Możemy w nim wybrać przeglądanie wpisów według ich typu:

  • Event list:
    1. Appointments
    2. Anniversaries
    3. Holidays
    4. Important
    5. Private

Logika wskazuje, że powinniśmy również mieć możliwość tworzenia wpisów powyższych typów. Tak też jest w rzeczywistości:

  • Create:
    1. Appointment
    2. Anniversary
    3. Holiday
    4. Important
    5. Private

A jak wygląda to po włączeniu polskiej wersji językowej?

  • Utwórz:
    1. Terminarz
    2. Ważna data
    3. Święto
    4. Ważne
    5. Prywatne
  • Sortuj według:
    1. Spotkania
    2. Rocznice
    3. Dni wolne
    4. Ważne
    5. Prywatne

Dlaczego tworzymy „Ważną datę”, a chwilę później oglądamy ją już pod nazwą „Rocznica”? I kto wpadł na pomysł, że „Spotkanie” to to samo co „Terminarz”? Z ciekawości sprawdziłem kilka innych języków — mam wrażenie, że w niektórych też pojawiają się takie kwiatki.

Ktoś powie, że jestem czepialski i nie mam innych problemów. Mam jednak sesję i czuję się usprawiedliwiony.

Komentarze

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.

(W komentarzach działa Markdown bez obrazków. HTML jest wyłączony.)

Aby dodać komentarz, wpisz kod z obrazka:

Creative Commons License 2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.