vmario na jabber.gda.pl

Sztuka przez małe „s”

05 czerwca 2009 @ 18:41:58. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane.

Niedawno Sąd Rejonowy uniewinnił Dorotę Nieznalską od zarzutu obrazy uczuć religijnych. Pani Nieznalska jest twórczynią wątpliwej wartości artystycznej instalacji „Pasja”, składającej się z krzyża greckiego z wpisaną fotografią męskich genitaliów i filmu, przedstawiającego mężczyznę, trenującego w siłowni. W ten błyskotliwy sposób artystka skłania do refleksji nad rolą religii w subkulturze dresów.

To wydarzenie przypomina mi wyrok w sprawie Ryszarda Nowaka, który nazwał lidera Behemotha, Adama Darskiego, przestępcą, mimo iż ten nie został sądownie uznany za winnego obrazy uczuć religijnych po tym, jak na koncercie w Gdyni nazwał Biblię „pieprzonym gównem”, po czym ją podarł.

Nowak nie miał szans, bo nikt oprócz niego nie wniósł oskarżenia, a trudno mówić o obrazie uczuć religijnych pojedynczej osoby; za to jasne jest, że nazywanie osoby niewinnej „przestępcą” jest pomówieniem. W sprawie Nieznalskiej decyzja sędziego jest mniej jasna, ale trudno jej odmówić odrobiny słuszności — w końcu mamy wolność słowa. Zresztą nie chcę tego rozpatrywać z prawnego punktu widzenia, bardziej zastanawia mnie, jak się do tego typu spraw powinni odnieść się chrześcijanie.

Z jednej strony trudno przejść obojętnie, gdy ktoś miesza z błotem albo wykorzystuje do tworzenia sensacji i taniej reklamy w ramach prostackiej sztuki symbole religijne. Jeżeli prawo umożliwia obronę sacrum, dlaczego nie skorzystać z takiej możliwości i nie wybić z głowy tym darmozjadom żerowania na prymitywnych instynktach? Z drugiej strony, czy jawna głupota może obrazić człowieka inteligentnego? Czy nie wystarczy popukać się w czoło?

Trudno mi jednoznacznie rozstrzygnąć ten dylemat, ale z pewnością nie czuję się zobowiązany do procesowania z idiotami, przynajmniej dopóki oni szanują moją wolność i nie pozywają za nazywanie homoseksualizmu zboczeniem, feministek oszołomkami (wiem, generalizuję, ale mam nadzieję, że nieliczne rozsądne feministki nie poczują się dotknięte), a aborcji morderstwem. Zresztą staram się ważyć słowa, przynajmniej na forum publicznym, i nazywać rzeczy po imieniu, a zarazem nie budzić niezdrowych emocji. Nawet pisząc z lekka flejmogenny wpis.

Komentarze

Dodaj komentarz

(W komentarzach działa Markdown bez obrazków. HTML jest wyłączony.)

Aby dodać komentarz, wpisz kod z obrazka:

Creative Commons License 2007–2009 Mariusz Chilmon, Augustów – Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.