vmario na jabber.gda.pl

Najlepsze dziesięć sekund w ciągu dnia

29 kwietnia 2009 @ 23:25:30. Poziom 0. Kategorie: Cytaty, Recenzje.

Niedawno obejrzałem po raz pierwszy film „Buntownik z wyboru” („Good Will Hunting”). Wywarł on na mnie wrażenie co najmniej takie jak „Forrest Gump”. Nie nastraja mnie może tak pozytywnie, ale za to nie jest całkowicie oderwaną od rzeczywistości bajką. A niektóre sceny naprawdę chwytają za serce.

Uwaga, spojler!

Przyznam się bez bicia, że tytuł (cóż, tłumaczenie z pewnością nie jest wierne, ale moim zdaniem niezłe) i początek filmu nastawiły mnie na coś zupełnie innego. Spodziewałem się, że Will przez większość czasu będzie poniżał zbyt pewnych siebie studentów, wszczynał bójki i pisał długaśne równania na lustrze (mam dziwne wrażenie, że jak się chce w filmie zrobić z kogoś matematycznego geniusza, to trzeba mu dać pisak i kawałek szkła, bo długopis i kartka są zdecydowanie zbyt trywialne), hołubiąc przy tym nonkonformizm i indywidualizm. W zamian za to dostałem Robina Williamsa, który jako doktor Sean sprowadza chłopaka na ziemię. Jedną rozmową w parku ukazuje, jak niewiele może wiedzieć o życiu młody człowiek, nawet jeżeli jest przez to życie bardzo doświadczony, i jak mało wartości niesie ze sobą jego bunt.

Ale to nie scena rozmowy w parku czy motyw łódki na obrazku poruszyły mnie najbardziej. Z całego filmu najważniejszy jest dla mnie dialog Willa z jego kumplem Chuckiem. Kumplem, który nagle okazuje się przyjacielem w pełnym tego słowa znaczeniu, to jest kimś, kto woli cię stracić, niż pozwolić ci na pójście złą drogą.

Chuckie: Look, you're my best friend, so don't take this the wrong way. In twenty years, if you're still livin' here, comin' over to my house to watch the Patriots games, still workin' construction, I'll fuckin' kill you. That's not a threat, that's a fact. I'll fuckin' kill you.

Will: What the fuck are you talkin' about?

Chuckie: Look, you got somethin' that none of us-

Will: Oh, come on! Why is it always this, I mean, I fuckin' owe it to myself to do this or that? What if I don't want to?

Chuckie: No. No, no, no. No, fuck you. You don't owe it to yourself. You owe it to me. 'Cause tomorrow I'm gonna wake up and I'll be fifty. And I'll still be doing this shit. And that's all right, that's fine. I mean, you're sittin' on a winning lottery ticket and you're too much of a pussy to cash it in. And that's bullshit. `Cause I'd do anything to fuckin' have what you got. So would any of these fuckin' guys. It'd be an insult to us if you're still here in twenty years. Hanging around here is a fuckin' waste of your time.

Will: You don't know that.

Chuckie: I don't?

Will: No. You don't know that.

Chuckie: Oh, I don't know that. Let me tell you what I do know. Every day I come by to pick you up. And we go out we have a few drinks and a few laughs, and it's great. But you know what the best part of my day is? It's for about ten seconds from when I pull up to the curb to when I get to your door. Because I think maybe I'll get up there and I'll knock on the door and you won't be there. No goodbye, no see you later, no nothin'. Just left. I don't know much, but I know that.

„Good Will Hunting”

Komentarze

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.

(W komentarzach działa Markdown bez obrazków. HTML jest wyłączony.)

Aby dodać komentarz, wpisz kod z obrazka:

Creative Commons License 2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.