Obejrzałem dziś zdjęcia z boston.com, a konkretnie The year 2008 in photographs. Jestem pod wrażeniem. Większość fotografii jest niesamowita. Ze względu na piękno przedstawianego obiektu, unikatowość lub historię ludzi, które ukazują.
Jedno ze zdjęć szczególnie przykuło moją uwagę. Każe się zastanowić, gdzie przebiega granica między dokumentowaniem wydarzeń i pokazywaniem trudnych aspektów życia a bezdusznym fotografowaniem wszystkiego, co będą chcieli oglądać ludzie. Rozwiązania tego dylematu chyba nie ma. Zresztą gdyby każdy fotograf najpierw wyciągał pomocną dłoń, a później naciskał przycisk migawki, wielu z tych zdjęć by nie było.
Ech… może to i lepiej pstrykać landszafty bez dylematów moralnych…
Piramida Maslowa?
[…] Pod koniec wizyty dzieci zebrały się w namiocie i ustawiły się w długą kolejkę po jedyny posiłek: miskę owsianki, rozdawanej przez UNICEF w krańcowych przypadkach.
Audrey rozmawiała z jakimś urzędnikiem. W tym samym czasie R[...]
Mocne zdjęcie. O ile mnie pamięć nie myli to widziałem je już kilka dni temu i zrobiły na mnie wrażenie.
A co do moralności. Ja się na tym nie znam, ale podejrzewam, że gdyby obok tego człowieka znajdował się ktoś z jego rodziny to by pogonił kilku z tych fotografów ;p Nawet ja miałem podobną sytuację na Rajdzie Elektroników. Z tym, że tam fotograf oberwał w momencie, gdy robił zdjęcia zakrwawionej osobie.
Mój faworyt
Dopiero teraz człowiek zdaje sobie sprawę, jak bardzo szczęśliwe życie wiedzie…
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.