Koh 11,5–6Jak nie wiesz, którą drogą duch wstępuje w kości,
co są w łonie brzemiennej,
tak też nie możesz poznać działania Boga,
który sprawia wszystko.
Rano siej swoje ziarno
i do wieczora nie pozwól spocząć swej ręce,
bo nie wiesz, czy wzejdzie jedno czy drugie,
czy też są jednakowo dobre.
Bardzo spodobał mi się ten fragment z Księgi Koheleta. Wielu ludzi kojarzy chrześcijaństwo, a już szczególnie katolicyzm z nudą i stagnacją. To jednak wina raczej samych chrześcijan, niż prawdziwie chrześcijańskiego sposobu myślenia o życiu. Oczywiście, trudno, by Kościół nie wymagał zachowywania pewnych norm, w tym także np. obrządków liturgicznych, ale istotą życia chrześcijanina jest poszukiwanie drogi do zbawienia i wskazywanie jej innym, a to wiąże się z ryzykownymi zagraniami, z angażowaniem się, zmienianiem swojego życia i całą masą innych działań. Sianie ziarna: jednego, drugiego, trzeciego, to nie tylko modlitwa i Msza święta — to także przełamywanie strachu i wstydu, poznawanie nowych ludzi i miejsc, porzucanie złudnego poczucia bezpieczeństwa na rzecz realizowania się w społeczeństwie.
Przypowieść o talentach, którą znajdujemy w dwudziestym piątym rozdziale Ewangelii według św. Mateusza mówi nie tylko o tych oczywistych talentach — do komponowania muzyki, malowania czy tańca — ale o każdej zdolności do podejmowania działań na rzecz dobra swojego i innych. Powiem więcej: wydaje mi się, że będziemy rozliczani przede wszystkim z tego, że potrafiliśmy się ciepło uśmiechnąć, a nie robiliśmy tego, że mieliśmy dar pocieszania, a nikogo nie przytuliliśmy, że przychodziło nam do głowy mnóstwo pomysłów na to, jak poprawić otoczenia dokoła, ale nigdy nie chciało się nam nawet kiwnąć palcem.
W ogóle myślę, że czułbym się jak ostatni idiota, gdybym stanął przed świętym Piotrem, a on zamiast takich czy innych błędów wytknął mi tylko jedno: dlaczego, Mariuszu, żeś nigdy nie wytknął nosa poza te malutkie kółko, w którym się czułeś jako-tako bezpiecznie? Przechodzą mnie ciarki na samą myśl o takim pytaniu.
Super: "dlaczego, zes nigdy wytknal nosa poza te malutkie kolko, w ktorym sie czules jako-tako bezpiecznie." zapamietuje, wytykam nos i ide tam gdzie czuje sie niepewnie:) dzieki!
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.