Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logicznego, mającego sens wszechświata, ale rzeczywisty wszechświat jest zawsze o krok poza logiką.
„Diuna”, Frank HerbertŚwiat jest ścierwem (…)
Te dwa cytaty nad podziw wyraźnie ze sobą korespondują (a w książce odległe są o kilkadziesiąt stron). Jakby tego było mało to raczej mnie bawią niż martwią. Ale to chyba nic złego podchodzić z pobłażaniem do absurdu tego świata?
BTW, na Jedynce lecą teraz „Mrówki w samolocie”. Tak, lecą. I przejmują władzę na pokładzie. Bałem się tego oglądać, wystarcza mi streszczenie fabuły.
Dzięki Ci, Panie, za poczucie humoru, bo inaczej byśmy dawno oszaleli w tym nielogicznym świecie.
Wow, czyżbyś był tą jedną z niewielu osób, które czytały Diunę? :P
Muszę odświeżyć, bo dawno czytałem. :)
A nie „Węże w samolocie”? To by było coś. ;)
@snufkin: Właśnie kończę czytać (i przyznaję, że mam ochotę na kolejne książki o Arrakis).
@Piotr: Ani jednego, ani drugiego wolę nie oglądać, choć „Węże w samolocie” to dla mnie brzmi lepiej niż „Mrówki w samolocie” ;)
Słyszałem tylko że zabawny film, nie oglądałem. ;)
To najlepsza książka jaką do tej pory przeczytałem. Dobra jest też seria „Legendy Diuny” napisane przez jego synów.
snufkin, Diuna jest raczej dość często czytaną książką?
Miałem taką nadzieję, ale na uczelni z 40 spytanych o to osób, tylko jedna słyszała o Herbercie – wiem, też jestem tym przerażony. ;)
snufkin, wiesz dużo ludzi nie czyta, woli robić coś innego. Jednak w kręgach osób czytających s-f, raczej każdy wie kto to jest Herbert, nawet jeśli nie czytał Diuny. BTW mój ojciec jak byłem mały to namiętnie czytał całą sagę, po kilka razy i zamiast opowiadać mi bajki, opowiadał co ciekawsze fragmenty :)
Popularność jest rzeczą względną. Chyba każdy słyszał o „Potopie”, prawie każdy to oglądał, ale kto czytał? A przecież to też świetna książka! ;)
Ja Diune czytałem. Oglądałem. Te najnowsze części wciąż czytam. Tutaj chyba więcej osób wie o co w tym chodzi…
snufkin: Nie synów, tylko syna i jego kumpla, który to kumpel „zasłynął” wcześniej pisaniem tasiemców o Gwiezdnych Wojnach. Te ich wypociny są niestrawne, roboty i cyborgi, komon…
Opinie są podzielone, jedni tak jak Ty twierdzą, że tego czytać się nie da, inni tak jak ja uważają, że tworzy to ciekawą historię, która bardzo fajnie tłumaczy różne koleje losu. Ale co kto lubi.
snufkin – zaraz zaraz, ‘niewielu’? Czytałem Diunę, Mesjasza Diuny, Boga Imperatora Diuny i fragmenty Dzieci Diuny.
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.