vmario na jabber.gda.pl

To tak ulotne…

28 października 2008 @ 09:33:11. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane, Ogólne.

Pogodny poranek. Zielona herbata. „Mind, Body & Soul” Joss Stone. Podostrzam nowy (względnie nowy, bo w gruncie rzeczy już używany) BK11. Czy ten spokój to krótka chwila szczęścia?

Do wszystkich przeciwników kultury nożowej, do miłośników „rozbrojenia”, którzy robią kanapki nożyczkami i kroją pizzę plastikowymi sztućcami (bo przecież, o zgrozo, nie nożem): nie, nie pozwolę wam sobie tego odebrać!

The Universal Declaration of Human Rights

26 października 2008 @ 21:20:08. Poziom 0. Kategorie: Znalezione.

The Universal Declaration of Human Rights

Może to przesada, żeby umieszczać to w każdym paszporcie, ale warto sobie nawzajem przypominać nawet o tak oczywistych sprawach. W każdym razie animacja bardzo mi się spodobała.

(Znalezione na StumbleUpon.)

Świat jest ścierwem

21 października 2008 @ 21:43:14. Poziom 0. Kategorie: Cytaty, Myśli spisane.

Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logicznego, mającego sens wszechświata, ale rzeczywisty wszechświat jest zawsze o krok poza logiką.

Świat jest ścierwem (…)

„Diuna”, Frank Herbert

Te dwa cytaty nad podziw wyraźnie ze sobą korespondują (a w książce odległe są o kilkadziesiąt stron). Jakby tego było mało to raczej mnie bawią niż martwią. Ale to chyba nic złego podchodzić z pobłażaniem do absurdu tego świata?

BTW, na Jedynce lecą teraz „Mrówki w samolocie”. Tak, lecą. I przejmują władzę na pokładzie. Bałem się tego oglądać, wystarcza mi streszczenie fabuły.

Dzięki Ci, Panie, za poczucie humoru, bo inaczej byśmy dawno oszaleli w tym nielogicznym świecie.

Moja terapia

21 października 2008 @ 10:41:47. Poziom 0. Kategorie: Fotografie.

Dobrze jest wybrać się od czasu do czasu nad morze.

Wolność"Terapia"

Harpagan H-36

18 października 2008 @ 18:13:00. Poziom 1. Kategorie: Wydarzenia.

Kilka godzin temu wróciłem z pierwszej pętli Harpagana. Był to mój pierwszy Harpagan i zamierzałem przejść ok. 70km. W rzeczywistości pewnie przeszedłem tyle, jednak zaliczone będę miał tylko 50km, bo taka jest formalna długość pojedynczej pętli (liczona po najkrótszych drogach i bez zapasu na błądzenie).

Mam już pewne doświadczenie w InO, jednak Harpagan to inna klasa. 100km w ciągu doby to nie przelewki. Przekonałem się na sobie, jak bardzo taki marsz daje w kość. Zarówno zmęczenie mięśni, jak i ból stóp po całonocnej wędrówce odzywają się bardzo wyraźnie. Do tego dochodzi brak snu, spadek morale na skutek błądzenia, przemoczone nogi, wyczerpanie organizmu. Jak mówią niektórzy: „Na drugiej pętli nie idą nogi, ale głowa”. Co prawda, do drugiej pętli nie dotrwałem, ale, w rzeczy samej, musi ona wymagać dużo samozaparcia i silnej woli.

Parę słów o organizacji. Zdarzyło się trochę potknięć. Start był przesunięty o pół godziny, bo czekaliśmy na mapy; reportaż na żywo ponoć nie był dostępny przez część nocy; niektórzy narzekali też na dokładność map (choć ja nie zauważyłem, by były szczególnie gorsze od tych, z którymi dotąd miałem do czynienia). Poza tym nie było źle. Miejsca do spania, przechowalnia bagażu, prysznice, czajniki do zagotowania wrzątku. Dla mnie to wystarcza.

Koniec końców jestem zadowolony, że wystartowałem w H-36. Dowiedziałem się, jak przebiega ta impreza i jakich problemów należy oczekiwać, zwłaszcza ze strony swojego organizmu. Mam nadzieję, że następnym razem przejdę trochę więcej.

Z Seneki

15 października 2008 @ 22:34:26. Poziom 1. Kategorie: Cytaty.

Dodam jeszcze jedno, a mianowicie, że ani niemowlęta, ani dzieci, ani chorzy umysłowo nie lękają się śmierci i że najbardziej haniebne jest, jeżeli rozum nie zapewnia takiego spokoju, do jakiego doprowadza brak rozumu.

Seneka

Można by założyć oddzielnego bloga z fortunkami z joggerowego bota, staram się jednak powstrzymywać przed ich wklejaniem. Tym razem jednak się wyłamię. Cytat, jak podpowiadają Google, jest z Seneki, ale nie wiem: z Młodszego czy ze Starszego.

Photo of the Week

13 października 2008 @ 17:13:09. Poziom 1. Kategorie: Ogólne.

Niedawno pisałem o tym, jak to można się w Internecie natknąć na wykonane przez siebie zdjęcia. I oto dziś Google Alerts poinformował mnie, że moja fotka została zdjęciem tygodnia na jakimś serwisie. Cóż mogę powiedzieć ponad to: LOL.

Niebieskim szlakiem

13 października 2008 @ 09:08:14. Poziom 1. Kategorie: Ogólne.

Wczoraj przeszedłem się niebieskim Szlakiem Kartuskim z Kamiennego Potoku do Kokoszek. Zrobiłem prawie 25km, tj. ok. 1/3 szlaku. Trochę mało było Słońca, ale las i tak jest piękny. W dole czerwono i brązowo, w górze zielono i żółto. Dlaczego dopiero po trzech latach w Gdańsku odkryłem uroki wędrowania po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym?

BTW, teraz nadrabiam zaległości w czytaniu xkcd. Niektóre paski są po prostu genialne! Aż samemu chciałoby się spróbować coś porysować (jak widać, wielkich zdolności rysunkowych mieć nie trzeba).

Fajnie byłoby mieć kota…

11 października 2008 @ 22:07:36. Poziom 0. Kategorie: Ogólne, Znalezione.

… tak mi się przynajmniej wydaje, gdy widzę takie akcje.

Bądź gotów

11 października 2008 @ 09:44:02. Poziom 1. Kategorie: Cytaty.

Bądź gotów cieszyć się tym, co napotkasz.

„Diuna”, Frank Herbert

(Tak, wreszcie wziąłem się za czytanie „Diuny”.)

Creative Commons License 2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.