Dziś napisałem ostatni egzamin. Mam nadzieję, że zaliczę, tym bardziej, iż oznaczałoby to, że po raz pierwszy w mojej trzyletniej karierze studenta nie miałbym września. Uczyć mi się wczoraj nie chciało tak bardzo, iż przez chwilę kusiło mnie nawet, by po wykopie połazić, ale, na szczęście, skupiłem się na pakowaniu i porządkowaniu. Jeżeli chodzi o sprawy okołokomputerowe, to wyrzuciłem sporo zbędnych płytek, zarchiwizowałem materiały z pierwszych czterech semestrów, pozbywając się tym samym chyba z 2GB balastu na dysku, i zrobiłem backup co ważniejszych danych.
Odwiedziłem też murek, gdzie wreszcie przeszedłem cały (z grubsza) trawersik, i to w trampkach i bez magnezji. Przez najbliższe miesiące będę miał odwyk i od murku, i od Krav Magi, a że za nieco ponad tydzień jadę na przeszkolenie do Torunia, to nawet na rowerze nie pojeżdżę. Liczę jednak na to, że w jednostce jakieś ćwiczenia będą.
Póki co, czeka mnie podróż do Augustowa. Następny wpis zapewne będzie już z domu.
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.