Impreza z grupą nieznajomych ludzi (powiedzmy, że dwójkę jednak znałem). Bez alkoholu. W kościelnej sali z wielkim krucyfiksem. Do tego jeszcze nowe buty i naciągnięty mięsień w udzie.
Potwierdzone empirycznie: można przetańczyć ładnych parę godzin i dobrze się bawić!
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.