Minęły już trzy lata. Jedni zapalili znicz w oknie, drudzy o 21:37 oderwali się na chwilę od pracy, innych to w ogóle nie obeszło. Oczywiście, znaleźli się tacy, dla których była to okazja do burdy na takim czy innym forum lub też do wyciągnięcia kasy. Krótko mówiąc, życie toczy się dalej.
Nie mam dziś ochoty wyjść na ulicę i skandować „Santo subito!” (choć jeżeli proces beatyfikacyjny nie musi się ciągnąć przez dziesiątki lat, to niech przebiega sprawniej, byle rzetelnie). Chciałbym za to potrafić spojrzeć na swoje powołanie z tą niesamowitą mądrością Jana Pawła II. Chciałbym zobaczyć swoje życie w świetle Chrystusa, który na pewno coś dla mnie zaplanował, tylko że na co dzień tak trudno jest mi dostrzec ten plan.
A ja chciałabym żyć jak On – swoim życiem dawać świadectwo, wcielić w czym to, o czym On nam – młodzieży powtarzał każdego dnia. Chciałabym czerpać więcej nauki z jego słów, wyciskać je jak cytrynę, nawet, jeśli jest kwaśna…
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.