Dziś zaczął się Wielki Post. Gdy byłem dzieckiem oznaczało to, że czas przyjąć jakieś postanowienie: a to rezygnacja ze słodyczy, a to więcej modlitwy, a to więcej starań, by być posłusznym rodzicom. W gruncie rzeczy na tym polega chrześcijański post: ograniczyć folgowanie ciału, zadbać w sposób szczególny o modlitwę i uczynki miłosierdzia.
Myślę jednak, że wraz z dorastaniem należy poszerzyć sens Wielkiego Postu. Może warto postanowić sobie, że przez te czterdzieści dni będziemy szukać odpowiedzi na jakieś pytanie. Mądrość religii, nie tylko chrześcijańskiej, mówi, że pełny żołądek niekoniecznie sprzyja modlitwie, medytacji czy rozmyślaniom. Wykorzystajmy ten czas, by przybliżyć się do rozwiązania rozterek, które dręczą nas na co dzień.
Zamiast myśleć o jedzeniu i rozrywce pomyślmy o tym, co nieraz nie daje nam spać mimo pełnego żołądka. Może dzięki temu wyniesiemy więcej niż zwykle z tych czterdziestu dni.
o, a ja od dawna chcialem ograniczyc picie… i slodycze.
Może raczej chodzi tu o dietę niż post? ;)
Ja ograniczam ilość czasu przeznaczonego na nauke
Słusznie, bo z niczym nie należy przesadzać.
ciekawe to podejście, zamiast robić czegoś mniej, robić czegoś więcej:) ja się niby więcej uśmiecham, ale i chyba właśnie wezmę sobie to co napisałeś trochę bardziej do serca i na jakieś rozważania/poszukiwania poświęcę czas bardziej niż normalnie:)
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.