Hmmm… tak jakby spóźniłem się z życzeniami… choć może i nie. Wszak mały Jezus dopiero co narodził się na nowo, a tak naprawdę rodzi się w nas każdego dnia. I tego właśnie chciałbym Wam życzyć w te szare grudniowe dni (aha, pogoda jest u mnie kiepska) — aby Boża Miłość mogła w Was wzrastać. Niech nic nie staje Wam na drodze ku szczęściu. Nie dajcie się wyrwać z ramion Tego, który Was stworzył.
Zbliża się kolejny rok trudów — zmagań z sobą i światem, który czasem wabi tanim i prostym szczęściem. Niestety, nierzadko okazuje się, że w końcu przychodzi nam zapłacić wysoką cenę za coś, co nie jest tego warte. Nie dajcie się oszukać. Pozwólcie prowadzić się sercu, rozumowi i sumieniu. Żaden z tych darów nie został dany na próżno. To bogactwo, z którego nikt Was nie może ograbić. O ile tylko zaufacie.
Odnajdźcie Go. Życzę tego Wam i sobie.
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.