Miałem zły dzień. Jak wczoraj. I przedwczoraj. I przeprzedwczoraj. I jestem na to zły, bo tym się właśnie różni moje życie od kiepskiego filmu — zawsze mogę mieć zły dzień. Zamiast walczyć z jakimś szpetnym szaleńcem, który chce zgładzić ludzkość, codziennie rano zaczynam walkę z sobą. Zawsze znajdzie się coś, co sprawi, że podjęte starania zdają się iść na marne. A dopiero wczoraj mimo wszystko pisałem, że jest zupełnie na odwrót, że te trudy nigdy nie są bezcelowe.
Czuję się czasem jak atakowany immunoglobulinami patogen w organizmie Wszechświata. Jakbym wcale nie był częścią tego organizmu, jakby tu nie było dla mnie miejsca.
Mam świadomość, że te wszystkie myśli są spowodowane tym, że dziś nie udało mi się to, to i to, ale jeżeli nie pozwolę sobie na ich przeżycie, zjedzą mnie wcześniej czy później. Więc piszę, że miałem zły dzień, tak samo jak Ty czasem miewasz. Bo to zupełnie naturalne. Choć wkurzające.
Drogi vmario! Złe dni się zdarzają, oczywiście częściej, niż byśmy chcieli, aby się zdarzały. Dlatego warto zobaczyć w nich coś pozytywnego: sam napisałeś, że trudy nie są bezcelowe – zawsze się czegoś uczymy, każdy dzień to wyzwanie, któremu trzeba sprostać. Przyznasz z pewnością, że satysfakcja z osiągnięcia celu jest niesamowitym doznaniem, dającym nam siły do przenoszenia gór. W złe dni brak tej satysfakcji, przez co później doceniasz bardziej swoje zwycięstwo. Taki negatywny kopniak wzmacnia, uodparnia na przeciwności.
Nie jesteś patogenem – jesteś jednym z największych pozytywów tego świata! Czerwoną krwinka niosącą tlen – życie. Wiem, że mogę na Ciebie zawsze liczyć, jesteś jedną z tych osób, które uważam z najbardziej wartościowe.
Nie pozwól zjeść się złym myślom. Masz rację – każdego nachodzą, tak jak napisałeś – każdy może mieć zły dzień. Grunt, by się temu nie poddać. Wierzę, że nigdy się nie poddasz…
Po prostu: dziękuję.
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.