W lesie tak dobrze, spokojnie. Czasem wiatr szumiał głośno, czasem przycichał. Wielkie drzewa lekko kołysały się, niekiedy słychać było w oddali szczekanie psa.
Odwiedziłem moje ścieżki, odmienione złoto-czerwono-burymi kolorami i brakiem zielonej zasłony, przez którą latem tak niewiele widać. Kilku drogom nadałem nazwy, by lepiej zapamiętać, jak dojść na cypel, gdzie jest miejsce na ognisko.
Jakie to wszystko moje! Jak dobrze mieć, posiadać, przywłaszczyć sobie ten niezrozumiały spokój i wytrwałość, nadając nazwy drzewom, pagórkom, zakrętom…
śliczne:)
Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.
2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk
Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.
Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.
Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.
Całość napędza JoggerPL.