vmario na jabber.gda.pl

Niebieska rękawiczka

28 listopada 2007 @ 21:16:55. Poziom 1. Kategorie: Ogólne.

Czasem już mnie nie zdumiewa, że tak często nienawidzimy siebie nawzajem. Wokoło tłok, hałas, w autobusie człowiek na człowieku, stoimy w korku, tuż obok wszyscy ci, którzy swoje tyłki (w czym lepsze od naszych tyłków?) wożą w setkach samochodów. Zresztą przez zaparowaną szybę niewiele widać. I tylko ręce trzymające puste ciała, by nie runąć na niego, na nią, na faceta z teczką, na babę z dwójką dzieci. Drzwi znów nie chcą się zamknąć, i jak ja zdążę, nie pchaj się na mnie, bucu, i jak ja zdążę, znowu czerwone, że też nie można było inaczej zaprojektować sygnalizacji, jejku, nawet już nie ma gdzie się złapać, tyle rąk na uchwycie…

I niebieska rękawiczka młodej dziewczyny… a może turkusowa? Tak zwyczajnie ładna, choć smutna.

Zapisać, zapisać, zapisać, bo zapomnę, że niebieska, że mi się spodobała…

Patrząc na dziewczynę patrzę na…

21 listopada 2007 @ 20:28:52. Poziom 0. Kategorie: Ogólne.

… jej dłonie. Dziewczyna może mieć wspaniałe proporcje, piękne oczy, cudowny uśmiech, długie nogi czy co tam kto sobie wymarzy, ale jeżeli zobaczę u niej tipsy, te ohydne krogulcze tipsy, to po prostu skóra mi cierpnie, a na myśl, że miałaby mnie dotknąć, robi mi się mdło.

Tipsy są gorsze od kiepskiego makijażu, białego dresu, błyszczących torebek czy idiotycznych butów. Na dodatek jak widzę tipsy to przez najbliższych kilka minut mój umysł zaprząta niezmienny zestaw pytań: „Jak w tym zawiązać buty?”, „Jak korzystać z telefonu?”, „Po co one to w ogóle noszą?!”.

Ja po prostu nie mogę zrozumieć po co komuś coś tak ohydnego i niepraktycznego.

Tu byłam

19 listopada 2007 @ 19:49:19. Poziom 1. Kategorie: Fotografie, Ogólne.

Na tej uczelni nic nie jest na swoim miejscu.

Tu byłam

Kontrolerzy vs głuchoniemy?

08 listopada 2007 @ 09:03:09. Poziom 0. Kategorie: Wydarzenia.

Wczoraj media pokazały nagranie z autobusu miejskiego w Olsztynie, na którym widać jak kontrolerzy biją głuchoniemego pasażera. Przełożony kontrolerów twierdzi, że tylko się bronili, nie wiem jednak, jak wywnioskował to z tego nagrania, bo widać na nim zgoła co innego.

Sprawa jest bulwersująca, ale, jeżeli moja interpretacja filmu jest słuszna, to nie nasuwa żadnych wątpliwości: bandziorów trzeba ukarać, a poszkodowanemu należy się rekompensata za poniesioną krzywdę.

Warto jednak rzucić też okiem na sam sposób, w jaki to przykre zdarzenie zostało przedstawione w mediach. Oczywiste jest, że skoro poszkodowanym jest osoba niepełnosprawna, nie da się uniknąć bardzo emocjonalnego podejścia, bo przecież zwykły ludzki odruch nakazuje, by takie osoby chronić w sposób szczególny. Nie można jednak na takich odruchach żerować. A jak przedstawia historię np. Dziennik online? Raczej mało obiektywnie. Pomijając już ten fragment

Czytaj dalej »

Cały czas się uczę

07 listopada 2007 @ 22:59:52. Poziom 1. Kategorie: Ogólne.

Jakoś to tak jest w moim życiu, że cały czas się czegoś uczę i to niekoniecznie najwięcej na polibudzie. Ostatnio, w ramach własnego harmonogramu zajęć, posiadłem umiejętność konfigurowania DNS-a (w podstawowym zakresie), tworzenia przekierowania HTTP/1.1 301 w PHP, dowiedziałem się co nieco o Google Analitycs oraz, że Spam Karma dla WordPressa potrafi wysyłać do mnie maile. No i po raz pierwszy ugotowałem, w pełni samodzielnie, rosół z kury, czy raczej w tym przypadku — z koguta. I to rosół nadający się do jedzenia, muszę dodać.

I teraz niech mi ktoś wyjaśni: jak można się nudzić?!

Nowy adres mojego joggera

05 listopada 2007 @ 20:14:47. Poziom 1. Kategorie: _Metawpisy.

W związku z rozpoczęciem przeze mnie wcielania w życie Wielkiego Planu Zawładnięcia Światem™ wykupiłem domenę (zanim wykupię Google, a później cały Internet). Domena ta to, o dziwo, vmario.org. Od kilku dni zatem mój jogger jest dostępny pod dwoma adresami: starym http://vmario.jogger.pl oraz nowym http://jogger.vmario.org.

Wszelkie pomówienia, jakoby nowy adres to stary zapisany na odwrót, są kłamliwe. Oczywistą oczywistością jest, że stary adres będzie wciąż działał i to wszystko to w ogóle piszę tak dla lansu.

P.S. Jeżeli ktokolwiek subskrybuje mnie przez Atom lub RSS, przepraszam za ewentualne zdublowanie wpisów w czytniku.

Jesienne Sajno

03 listopada 2007 @ 23:09:36. Poziom 0. Kategorie: Fotografie.

W lesie tak dobrze, spokojnie. Czasem wiatr szumiał głośno, czasem przycichał. Wielkie drzewa lekko kołysały się, niekiedy słychać było w oddali szczekanie psa.

Odwiedziłem moje ścieżki, odmienione złoto-czerwono-burymi kolorami i brakiem zielonej zasłony, przez którą latem tak niewiele widać. Kilku drogom nadałem nazwy, by lepiej zapamiętać, jak dojść na cypel, gdzie jest miejsce na ognisko.

Jakie to wszystko moje! Jak dobrze mieć, posiadać, przywłaszczyć sobie ten niezrozumiały spokój i wytrwałość, nadając nazwy drzewom, pagórkom, zakrętom…

Las
Jezioro Sajno

Creative Commons License 2007–2010 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.