vmario na jabber.gda.pl

Jak mi się nie chce!

24 sierpnia 2007 @ 20:38:35. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane, Ogólne.

Od roku czy dwóch interesuję się lifehackingiem, motywacją, organizacją czasu, zarządzaniem sobą, samorozwojem, czyli, jakby tego nie zwać, staram się znaleźć odpowiedź na pytanie: „Jak pracować wydajniej?”. Wciąż jednak zauważam to samo, od dzieciństwa chyba — odkładam pewne rzeczy w nieskończoność, a raczej do ostatniej chwili, a gdy w końcu się za nie zabieram, okazują się często niezmiernie łatwe, ba!, nawet przyjemne! I udaje się je zrealizować na ogół całkiem nieźle, mimo braku czasu. Tyle że pozostaje nieprzyjemne wspomnienie stresu i głosu sumienia, które np. dwa miesiące mówiło: powinieneś to zrobić, powinieneś to zrobić…

Zastanawiałem się wielokrotnie, dlaczego tak jest. Lenistwo jest odpowiedzią najprostszą, ale niepełną, okazuje się bowiem, że potrafię odłożyć jedną sprawę, by zająć się inną, niekoniecznie wyraźnie łatwiejszą. Dziś przyszła mi do głowy inna myśl. Może jest tak, że z jakichś powodów (mniejsza o to, z jakich) mózg przykleja niektórym zadaniom etykietkę „tego na pewno nie będzie chciało ci się robić”, trafiają więc one na moją listę projektów, ale są traktowane bardzo po macoszemu. Stosuję system Davida Allena, opisany w książce „Sztuka efektywności”. System ten wciąż próbuję u siebie wdrażać, ale jest pewna luka. Są to przeglądy. Przegląd miesięczny, tygodniowy, czy wreszcie dzienny, są przeze mnie realizowane albo niedbale, albo nawet w ogóle.

Wniosek? Chyba taki: systemy organizacji pracy trzeba traktować całościowo, jak dietę, politykę bezpieczeństwa czy porady lekarza. Jeżeli zaniedbamy jeden element, cała konstrukcja może przestać funkcjonować. Jest to dla mnie o tyle trudne, że gdy skupię się na jednym zadaniu, wszystkie inne stają się coraz mniej ważne, a to jedno rozrasta się i nie mogę o nim przestać myśleć, aż uznam, że wiem już, jak je perfekcyjnie zrealizować. Ale muszę nauczyć się prowadzić wiele zadań równolegle, każdemu poświęcając odpowiednio dużo energii. Zwłaszcza, że niektóre z nich nigdy nie zostaną zrealizowane perfekcyjnie; co najwyżej mogą zostać zrobione zadowalająco dobrze.

A czy Wy macie jakieś konkretne problemy z Waszymi systemami?

Komentarze

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-SA 3.0 PL. Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy, szczególnie w przypadku wypowiedzi wulgarnych i niezwiązanych z tematem dyskusji.

(W komentarzach działa Markdown bez obrazków. HTML jest wyłączony.)

Aby dodać komentarz, wpisz kod z obrazka:

Creative Commons License 2007–2011 Mariusz Chilmon, Augustów — Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.