vmario na jabber.gda.pl

Zoo w Oliwie

29 czerwca 2009 @ 21:03:21. Poziom 1. Kategorie: Fotografie, Miejsca.

Dwa tygodnie temu byłem po raz pierwszy w Parku Oliwskim, a dziś wybrałem się ze znajomymi do oliwskiego zoo. Trzeba przyznać, że w Oliwie nie brak atrakcji i możliwości relaksu połączonego z obcowaniem z naturą. Zoo jest naprawdę spore — zwiedzenie całego zajęło nam ponad trzy godziny.

Muszę przyznać, że od wizyty w Kadzidłowie zaczęło się zmieniać moje podejście do ogrodów zoologicznych. W szczególności po lekturze „Życia Pi” Yanna Martela postrzegam je nie tyle jako miejsce dręczenia i zniewalania zwierząt ku uciesze gawiedzi, ale jako placówkę edukacyjno-naukową, gdzie ludzie mogą poobserwować zwierzęta, a te żyją w nie najgorszych warunkach, pod fachową opieką, a nierzadko jest to dla nich jedyna możliwość przedłużenia gatunku. Oczywiście, pewnie często nie bywa tak różowo, ale wolę widzieć dwie chore niedźwiedzice w niezbyt przestronnej klatce w zoo niż w cyrku, skąd pochodzą. Mimo wszystko sądzę, że tu mają znacznie lepsze warunki.

A surykatki? Wyglądają na zadowolone. No i nic ich nie zeżre.

Timon

Wychowujmy dziecko bezpłciowo!

27 czerwca 2009 @ 20:01:08. Poziom 0. Kategorie: Znalezione.

Pewna szwedzka para postanowiła wychowywać swoje dziecko bezpłciowo tak długo, jak się da. Ich potomek ma już dwa i pół roku, ale prawie nikt nie wie, czy jest chłopcem czy dziewczynką. Uważają, że, zgodnie z feministyczną filozofią, płeć jest wytworem społeczeństwa, a oni chcą by ich dziecko, które nazywają imieniem Pop, rosło wolne i nietłamszone formami płciowości. Jego matka mówi w wywiadzie, udzielonemu w marcu gazecie „Svenska Dagbladet”: Okrucieństwem jest wprowadzenie na ten świat dziecka z niebieskim bądź różowym stemplem na czole.

Czytaj dalej »

* * *

26 czerwca 2009 @ 22:17:08. Poziom 1. Kategorie: Fotografie, Lirycznie.
23 czerwca 2009, wtorek

nie zabiera się wszystkiego
w kolejną podróż
ani pierwszą ani ostatnią
ćwierćdolarówki nie wiadomo skąd
złamanego ołówka
figurki znalezionej na dnie jeziora
choćby z tobą widziała słońce przez mętne wody Rospudy

w plecak
gdy idzie się przez wysokie trawy
nie pakuje się czyichś powiek
perlistego śmiechu
nawet uścisku dłoni
mówi się do widzenia i wymawia imię
które dotąd wypełniało świat

znika się za ścianą lasu
idzie dalej kilkadziesiąt kroków lub lat
bez znaczenia
w plecaku i tak mieć trzeba bułki
i choć kilka stron zadrukowanych mądrymi słowami
płaszcz można zostawić
są wysokie gęste świerki

w ich żywicy twoja krew
niedojrzały bursztyn
wiesz w bursztynach grzęzną małe muszki
nie dość mądre by w porę uciec
dlatego nie musisz się o nic martwić
bursztyn można wyłowić z oceanu na krańcu świata
nawet za tysiąc lat

Buty, coraz więcej butów

25 czerwca 2009 @ 22:44:34. Poziom 1. Kategorie: Ogólne.

Zamiłowanie do butów uchodzi za cechę typowo kobiecą, ale gdy przyjrzycie się facetom w waszym otoczeniu, zauważycie, że niejeden od czasu do czasu lekko poświruje na tym punkcie — czasem chodzi o glany, czasem o firmowe buty sportowe z amortyzacją, czasem o buty do wspinaczki. Sam, choć nie przepadam za zakupami, z roku na rok coraz chętniej wybieram się na małe polowanie na buty. Lubię ten zapach (nowych butów!) i przyjemną świadomość, że ma się na nogach coś nowego.

Poza tym szukając kolejnej pary… hmmm… można się dowartościować. Gdy, chodząc po Galerii Bałtyckiej, widzę kilkanaście sklepów, w których można kupić buty (często wcale nie tanie), stwierdzam z dumą, że nie możemy żyć w biednym kraju. Wiarę moją podbudowują też odwiedziny w iSpocie (zaczynam rozumieć Apple'owych fanboyów). Szkoda tylko, że później wracam Konstalem 105Na, w którym rdza przeżera schody na wylot. Dobrze, że nie ma tłoku i nie muszę na nich stać.

Dlaczego nie lubię polskich menu?

19 czerwca 2009 @ 19:15:45. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane.

Lubię nasz język ojczysty i na ogół denerwuje mnie nadużywanie zwrotów z języka angielskiego (choć w elektronice i informatyce trudno tego uniknąć). Są jednak sytuacje, gdy wolę po prostu pozostać przy angielskich wersjach. Odnosi się to szczególnie do tytułów filmów i menu w programach i urządzeniach elektronicznych. Jeżeli chodzi o filmy, to chyba wszyscy wiemy, w czym rzecz. A dlaczego nie lubię polskich menu? Oto najważniejsze powody:

  1. W przypadku urządzeń z niewielkimi wyświetlaczami polskie menu są… brzydsze: pełne skrótów, obciętych fraz i przewijających się napisów. W większości wypadków teksty angielskie są krótsze i bez kłopotu mieszczą się na ekranie.
  2. Angielska terminologia bywa bardziej oczywista — polskie odpowiedniki czasem sprawiają wrażenie wymyślanych na siłę i trudniej domyślić się ich znaczenia.
  3. Tłumaczenia bywają debilne. Albo to ja jestem tępy.

Czytaj dalej »

Najkrótszy złośliwy kod dla Firefoksa?

12 czerwca 2009 @ 16:39:12. Poziom 0. Kategorie: Ogólne.

Miałem zamiar opisać to na moim techblogu, ale że prowadzę go poza Joggerem, postanowiłem podzielić się tym z Wami tutaj, licząc na to, że zaraz ktoś mnie oświeci, jak pokonać i/lub zabezpieczyć się w Firefoksie przed takim kodem:

Nie klikaj, jeżeli nie jesteś pewien, że wiesz, co robisz!

Opera wyświetla w oknie komunikatu opcję, pozwalającą zablokować JavaScript. Firefox zaś radośnie się zapętla. Oczywiście, wyświetlenie komunikatu, blokuje wszystkie inne funkcje przeglądarki.

Czytaj dalej »

Entowie w Parku Oliwskim

11 czerwca 2009 @ 16:24:24. Poziom 1. Kategorie: Fotografie, Miejsca.

Dziś po raz pierwszy byłem w Parku Oliwskim. To naprawdę piękne miejsce, a bogata roślinność nastraja pozytywnie swoimi kolorami i kształtami. No i można spotkać Entów. Bądźcie jednak ostrożni, bo są trochę strachliwe.

Wystraszony Ent

Sztuka przez małe „s”

05 czerwca 2009 @ 18:41:58. Poziom 0. Kategorie: Myśli spisane.

Niedawno Sąd Rejonowy uniewinnił Dorotę Nieznalską od zarzutu obrazy uczuć religijnych. Pani Nieznalska jest twórczynią wątpliwej wartości artystycznej instalacji „Pasja”, składającej się z krzyża greckiego z wpisaną fotografią męskich genitaliów i filmu, przedstawiającego mężczyznę, trenującego w siłowni. W ten błyskotliwy sposób artystka skłania do refleksji nad rolą religii w subkulturze dresów.

To wydarzenie przypomina mi wyrok w sprawie Ryszarda Nowaka, który nazwał lidera Behemotha, Adama Darskiego, przestępcą, mimo iż ten nie został sądownie uznany za winnego obrazy uczuć religijnych po tym, jak na koncercie w Gdyni nazwał Biblię „pieprzonym gównem”, po czym ją podarł.

Czytaj dalej »

Creative Commons License 2007–2009 Mariusz Chilmon, Augustów – Gdańsk

Teksty, zdjęcia i inne zasoby mojego autorstwa na tej stronie są objęte licencją Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Polska, o ile nie zaznaczono inaczej.

Szablon powstał przy użyciu Wolnego Oprogramowania.

Wykorzystano zestaw ikon bwpx.icns autorstwa Paula Armstronga.

Całość napędza JoggerPL.